| Dodatki na bloga |
no cóż quid pro quo do roboty!
piątek, 18.marca.2011, 13:08





Dziwny tytuł notki, brzmi jak tytuł opowiadania. Otóż nie. W języku suahili „podarunek” to „nala”. No i już teraz wszystko jasne.
Nala
Nala to córka Sarafiny. Partnerka Simby, matka Kiary i Kopy. Siostra Mheetu (wyjaśnię później). Jej teściową jest Sarabi, a teściem Mufasa. A ona sama będzie teściową Kovu xD. Jej ojciec jest nieznany.
Nala mówi głosem Moiry Kelly (jako dorosła) oraz Nikety Calame (jako lwiątko). W oryginale śpiewa jak Laura Williams (młoda) i Sally Dworsky (dorosła). W naszej rodzimej wersji głosu użyczyła Krystyna Tyszkiewicz i Urszula Janowska. Co do śpiewu – nie jestem na 100% pewna, ale wydaje mi się, że Katarzyna Skrzynecka śpiewa jej część w „Miłość rośnie wokół nas”.
Wygląd: kremowo – beżowa sierść, szaro – niebieskie oczy, skóra wokół oczu jaśniejsza od sierści.
Cóż można powiedzieć o tej lwicy? Z pewnością gdy była małym lwiątkiem lubiła zabawę (odkryłam Amerykę, nie ma co) i figle z Simbą. Pokonywała go wtedy w zapasach. Nie wiem, czy ktoś z was kojarzy „Pinned ya” („Leżysz”). Poza tym była dobrą wojowniczką (wraz z innymi lwicami walczyła z hienami i tak samo podczas bitwy z wygnańcami). Troskliwa matka, dobra żona, warto pamiętać, iż to Nala nakłoniła Simbę do przyjęcia Kovu do stada.
W pierwszej części filmu odegrała znacząca rolę, bo próbowała przekonać Simbę do powrotu, a później wsparła go w walce. No i zapomniałam, że była tak właściwie od zawsze zaręczona z Simbą (taka była tradycja na Lwiej Ziemi).
W drugiej części jej rola nie jest tak znacząca. Chociaż można tu się kłócić, miała jakiś tam wpływ na męża.
W sumie to lubię Nalę. Takie połączenie: ładna, zgrabna, mądra i do tego jeszcze potrafi walczyć.
Nala występuje również w „Nala’s dare”, „A tale of two brothers” i licznych komiksach. 
Jedną ze spornych kwestii jest: KTO JEST OJCEM NALI?
Na jednej ze stron internetowych doczytałam się, że są 3 możliwości.
No i nie zapominajmy o jednej rzeczy: przecież to tylko bajka. Nala tak właściwie nie musiała mieć ojca w tym przypadku – wygląda całkowicie jak matka.![]()

Ostatnia sprawa – czy aby na pewno Simba jest ojcem Kiary…?
Skomplikowana rzecz. Część fanów uważa, że mimo wszystko Nala oddała się Skazie (tak, tak, w musicalowej wersji Skaza chciał uczynić ją swą królową, ale ona uciekła w poszukiwaniu pomocy). No i bum, jest Kiara. Ale ta teoria zupełnie mi nie pasuje.
Pszepraszam, ale teraz te notki będą takie troszkę zakręcone, już za miesiąc testy, a u mnie w szkole jest niezły, za przeproszeniem, wpier*ol przed testami.
No i ostatnia rzecz, muszę się tym pochwalić. Obrazki mojego i tylko mojego autorstwa. Dostałam za nie 6 (ponieważ brałam udział w konkursie „Dzień Kota”). Proszę kliknąć w miniaturkę, pełna wersja zaraz się wyświetli.

Co myślicie o moich Skazach? ;).
Dziś zamierzam napisać o "Królu lwie"... w różnych językach. Gdy byłam mała w życiu nie wpadłabym na to, że Simba mógłby mówić też po angielsku albo francusku. A teraz spójrzmy...:
polski - Król lew
angielski - The Lion King
niemiecki - der Konig der Lowen
francuski - Le Roi Lion
rosyjski - Король Лев (fonetycznie - Korol' Lev)
norweski - Lovenes Konge
szwedzki - Lejonkungen
hiszpański - El Rey Leon
czeski - Lvi Kral
słowacki - Levi Kral
hebrajski - מלך האריות
chorwacki - Kralj lavova
japoński - ライオン・キング
chiński - 狮子王
bułgarski - Цар Лъв
fiński - Leijonakuningas
duński - Løvernes Konge
holenderski - Leeuwenkoning
grecki - O ΒΑΣΙΛΙΑΣ ΤΩΝ ΛΙΟΝΤΑΡΙΩΝ
węgierski - Az Oroszlánkirály
islandzki - Konungur Ljónanna
włoski - Il Re Leone
koreański - 라이온 킹
portugalski - O Rei Leão
tajski - เดอะ ไลอ้อน คิงส์
turecki - Aslan Kral
To prawie wszytkie :). Ogólnie pszepraszam, że przy niektórych literach nie ma umlałtów tudzież innych kreseczek lub kropeczek.
Pewnie chcielibyście wiedzieć, która wersja jest najlepsza (mam na myśli dubbing). Trudno to stwierdzić, ponieważ w każdej obsadzie trafi się jakiś aktor, który wyróżnia się na tle innych. Zresztą wszystko zależy od subiektywnej oceny. Ja przede wszystkim słucham różnych wersji piosenek z tego filmu lub puszczam sobie tzw. Multilengłydże, w których jeden wers jest powtarzany w kilkunastu językach i muszę stwierdzić, że my - Polacy - mamy być z czego dumni. Naprawdę nasi aktorzy wypadają bardzo dobrze na tle innych.






Zamierzam zaprezentować wam sceny wycięte z obu części "Króla lwa". Moim zdaniem są bardzo interesujące, zacznę może od pierwszej części:
"Przyjdzie czas" - właściwie "Be prepared", usunięta repryza:
Nieznana część "Hakuny Mataty":
Alternatywna wersja powrotu Simby:
Tak miało wyglądać "Can you feel the love tonight?":
rozwaliło mnie, gdy Tim Rice powiedział, że napisał 15 wariantów tej piosenki, wow!
Zaskakujące alternatywne zakończenie (Skaza pokonuje Simbę, ale zostaje pochłonięty przez ogień)!
Pszepraszam, muszę kończyć już, postaram się zeedytować niedługo.
„Uncle Scar, will I like the surprise?” “Simba, it’s to die for…”
środa, 9.lutego.2011, 18:29Tytuł mojej notki w języku angielskim pewnie was zaintrygował. Są to kwestie wypowiadane przez Simbę i Skazę, tuż przed śmiercią Mufasy. W polskiej wersji językowej te zdania brzmią tak: „Stryjku! Ładna ta niespodzianka?” „Simba, zabójcza…”. W dosłownym tłumaczeniu brzmi to nieco inaczej, coś w stylu „wujku Skazo, spodoba mi się ta niespodzianka? Simba, warto dla niej umrzeć.”
Wiedząc, że już pisałam o Simbie i Skazie, domyślcie się kto będzie bohaterem mojej najnowszej notki…
MUFASA!
![]()
Król Lwiej Ziemi. Syn Ahadi i Uru, ojciec Simby, małżonek (partner? Nie wiem nigdy jak określić tę więź xD) Sarabi, starszy brat Skazy, później dziadek Kiary i Kopy (niepokazanego w filmie).
Wygląd: czerwona grzywa, złoto – brązowa sierść, czerwonawo – brązowe oczy. Dobrze zbudowany, silny, dobrze wyszkolony w walce – można to stwierdzić po wypowiedzi Skazy, który w odpowiedzi na pytanie Zazu, czemu nie rzuci wyzwania Mufasie, mówi, że „odziedziczyłem w lwiej części rozum, ale jeżeli idzie o siłę – nie zostałem zbyt hojnie obdarzony…”.
Po angielsku głos pod Mufasę podkładał James Earl Jones. Natomiast w polskiej wersji językowej głosu użyczył Wiktor Zborowski.
Mufasa to władca Lwiej Ziemi, w filmie poznajemy go w momencie prezentacji Simby. Następnie mamy okazję ujrzeć go podczas „wizyty” u Skazy, podczas której udziela młodszemu bratu reprymendy i sprzecza się z nim. Wkrótce widzimy jak Mufasa opowiada Simbie o królestwie (tu pada słynne zdanie „Everything the light touches is our kingdom”), mówi też o kręgu życia. Ich przechadzkę przerywa Zazu, który dostarcza królowi „poranny raport” i informuje o pojawieniu się hien na Lwiej Ziemi. Mufasa oddala się, by to sprawdzić. No a potem, gdy Simba i Nala wpakowują się w kłopoty na Cmentarzysku Słoni król ratuje lwiątka. Podczas powrotu do domu gani syna za nieodpowiedzialne zachowanie. Opowiada mu o królach, którzy obserwują ich z góry. Tłumaczy Simbie, że kiedyś gdy to on zasiądzie na tronie, oni będą mu doradzać i w razie kłopotów przybędą mu z pomocą.
A później? Ta scena, którą wszyscy znają. Wszelkie opisy są zbędne. Król ginie pod kopytami antylop, zepchnięty uprzednio ze skały przez swojego brata.


“Niech żyje KRÓL!”
Źródło: http://www.gifsoup.com/view/132627/lion-king.html
Mufasa to mądry, roztropny i szlachetny król, kochany przez swoich poddanych. Rodzina była dla niego najważniejsza. Dla swego syna był gotowy umrzeć. Utworzyli mocną więź, jak widzę tę scenę gdy Mufasa opowiada Simbie o tym, że z góry patrzą na nich królowie, którzy przyjdą mu z pomocą itd. to jestem taka wzruszona. Szczerze kochał swoją żonę Sarabi, traktował ją z szacunkiem. Myślę, iż on mimo wszystko wierzył, że Skaza się zmieni i w końcu będzie pomiędzy nimi tak jak dawniej.
Mufasa jest też bohaterem książek, np. tej, o której już wspominałam – „A tale of two brothers”, a także „The Brightest Star” . Występuje także w komiksach: „A False Ancestor” oraz „A Royal Fib”. Znam fabułę tylko tych dwóch pierwszych, pewnie jeszcze kiedyś przeczytam resztę i je streszczę xD.
Ojciec Simby pokazywany jest też w 2. Części, jako duch. To on doradza Rafikiemu jak rozwiązać konflikt pomiędzy dwoma stadami. Zawsze wtedy rozbawia mnie reakcja małpy xD.
A co ja myślę o Mufasie? Nie mnie jednej jest przykro, gdy oglądam scenę jego śmierci. No i naprawdę zazdroszczę takiej więzi pomiędzy Simbą a Mufasą. Ale już tej braterskiej relacji już nie bardzo xD. Jeżeli chodzi o moją starszą siostrę to naprawdę się dobrze dogadujemy. Nie wiem, może to zasługa różnicy wieku (8 lat) ale dobra, to chodzi o Mufasę, nie o mnie xDD.
Może i to nawiązanie tematu do treści to taki fail trochę, ale tak tu chciałam sprytnie się odwołać w ten sposób do Mufasy xD.


Zeskanowane z książki “Król lew: 6 nowych przygód – opowieść o dwóch braciach”.

Znalazłam ten rysunek na stronie http://zycie-taki-i-mufasy.blog.onet.pl/ nie wiem kto go narysował, ale jest słodki :D.
P.S. Słyszeliście, że jesienią tego roku ma się ukazać "Król lew" w Diamentowej edycji?
Dzisiejszą notkę postanowiłam poświęcić czarnemu charakterowi – Skazie. Dlaczego? Bo wiem, że się pewnie o nim rozpiszę, a dzisiaj mam na to czas xD.

Skaza (tak właściwie Taka – w książce „The Lion King: 6 new adventures” to właśnie tak nazywał się ten bohater jeszcze zanim miał bliznę na oku) – brat Mufasy, syn Ahadi i Uru, stryj Simby, rzekomo ojciec Nali (tak, tej Nali), Vitani, Nuki i Kovu, partner Ziry.
W oryginale jego imię to Scar (blizna), dla szpanu powiem, że po rosyjsku to coś w stylu „Szrama” a po węgiersku – Zordon (chyba tylko w tej wersji jego imię zaczyna się na inną literę niż „S”).
Wygląd: brązowa sierść, czarna grzywa, charakterystyczna blizna na lewym oku, oczy barwy zielonej.
W oryginalnej wersji językowej głosu użyczył Jeremy Irons (zarówno partie mówione, jak i śpiewane). Natomiast w naszej rodzimej wersji głos podłożył Marek Barbasiewicz.
Teraz może niechronologicznie xD :
Gdy na Lwiej Ziemi narodził się potomek króla, nie wszyscy byli zadowoleni. Do tej grupy należał właśnie Skaza. Narodziny Simby wykluczały bowiem objęcie tronu przez brata Mufasy. Skaza knuje złowieszczy plan i wraz z pomocą hien postanawia zabić Mufasę i Simbę. Taka zrzuca Mufasę ze skały w dół wąwozu, którym biegły przestraszone antylopy. Później wmawia Simbie, że to właśnie lwiątko jest winne śmierci ojca. Doradza mu ucieczkę jak najdalej od Lwiej Ziemi. Hienom nakazuje zabić Simbę. Te nie do końca wypełniają rozkaz Skazy – nie udaje im się „dorwać” małego xD. Taka wstępuje na tron i doprowadza królestwo do ruiny. Pewnie wiecie już, co było dalej – wraca Simba, Skaza nie chce zejść z tronu ani też nie zgadza się odejść z Lwiej Ziemi. Pojedynkują się. Simba zrzuca go ze skały. Tam na Skazę czekają już hieny, które oskarżył o nakłanianie go do popełnienia zbrodni. W filmie widzimy, że chyba wygłodniałe hieny go zjadły żywcem, ale nie wiem, tutaj alternatywne zakończenie xD :
A wcześniej? Skaza nie był taki zły od początku. Gdy był małym lwiątkiem bardzo kochał swojego brata, podziwiał go i takie tam. Myślę, że tutaj winny był ich ojciec – jako że Mufasa był następcą tronu, Ahadi poświęcał mu więcej czasu. Tace było bardzo przykro z tego powodu. Uru próbowała go pocieszać, ale na niewiele się to zdało. I najprawdopodobniej tak to się wszystko zaczęło – to, co napisałam nie jest zawarte w „A tale of two brothers”, ale chyba dość łatwo się domyśleć, co musiało być przedtem. Hmm… książkę tą czytałam po angielsku i to już jakiś czas temu, więc nie pamiętam co się dokładniej tam działo – ale najważniejszym wydarzeniem (dla tego bohatera) było… pojawienie się blizny. Taka „otrzymał ją” od bawoła. Istnieją też inne teorie, takie „fan-fiction”, że niby ojciec „zrobił” mu tą bliznę. Ale to jest fikcja, wymyślone przez fanów.
Według niektórych fanów przyjaźnił się w młodości z Sarafiną, matką Nali, której pragnieniem było posiadanie potomstwo, a jako że ona go kochała (a on to już nie bardzo, była dla niego bardziej przyjaciółką) to poprosiła go o spełnienie jej marzenia. No i tak podobno narodziła się Nala xD. Wiem, wiem, w ogóle mi to nie pasuje, nie są podobni itp. Ale podobno jest to zgodne z teorią ojcostwa w lwim stadzie xD. „Jak nie Mufasa to Skaza”, ale pamiętajcie, że to tylko film, a te wywody nie są moje!
A wszystkim znana jest Zira, z którą Skaza miał dzieci, a właściwie podobno tylko jedno – Nukę, a Vitani i Kovu nie byli jego. Niby okej, ale akurat wydaje mi się, że tutaj Kovu mógłby być synem Skazy, trochę ze względu na wygląd. Ale Disney to Disney, muszą być poprawni.
Większość fanów intryguje się właśnie dzieciństwem tego czarnego charakteru i uważają, że to doby wątek, który można by pociągnąć jako następną część „Króla lwa”.
Hehe, według mnie Skaza to chyba najlepszy czarny charakter „ever”! I powiem szczerze, że chyba jeden z najdokładniej dopracowanych. Szczególnie podoba mi się też dubbing, w kilku wersjach językowych, polską uważam za najlepszą, oczarowała mnie angielska i wpadła mi w ucho hebrajska. A do tego ciągle słucham „Be prepared” w 7 językach, jest śmiesznie. ;).
Myślę, że taka długa notka kogoś zainteresuje i proszę, żebyście nie czepiali się mnie za umieszczanie „fan – fików”, chcę wam powiedzieć jak najwięcej o postaciach z tego filmu, weźcie to pod uwagę.

Fan-art wykonany przez Atan ze strony fanart.lionking.org

fan-art wkonany przez Atan ze strony fanart.lionking.org

Źródło: http://pop-penguin.tumblr.com/post/1023182634/cry

Zeby nie było za słodko, to wkleiłam ten ostatni obrazek. xD.